[ WSTECZ | SPIS TREŚCI | DALEJ ]     


» CRASH BANDICOOT 3: WARPED | Naughty Dog 1998 | Platformówka «

Pamiętam bardzo dobrze jak miałem w domu swojego Nesa (tzn. Pegasusa o nazwie Terminator :D) i jarałem się wieloma platformówkami, strzelankami itp. Mój kolega miał natomiast inną konsolę: Playstation. Często wspólnie zagrywaliśmy się u niego (u mnie też :D) w różne gry. Większości już dawno nie pamiętam, ale jeden tytuł utkwił mi w pamięci bardzo dobrze - Crash Bandicoot 3: Warped. Ta gra szybko stała się moją ulubioną i to w nią graliśmy najczęściej.

Minęło parę lat, PSX poszedł na strych, w domach zagościły różne komputery i o starym Crashu się zapomniało. Ostatnio udało mi się zdobyć ponownie tą grę, ale nie mam konsoli do niej, więc szybko zaopatrzyłem się w emulator, skonfigurowałem joypada i uruchomiłem gierkę. Lekko podniecony i częściowo przestraszony oczekiwałem chwilę, zastanawiając się czy będzie tak jak dawniej, że przepadnę na długie godziny. Jeszcze kilka minut i... Tak! To właśnie ta gra, której brakowało mi przez tyle lat! Ale nie przepadłem na kilka godzin, a... na kilka dni :). W sumie to nie zdziwiłem się tak bardzo, od razu wiedziałem, że gra będzie świetna. W końcu nie bez powodu Crash stał się flagowym produktem firmy Sony. Już pierwsze dwie części były wielkimi hitami, ale ja uważam, że to część trzecia jest najlepsza.

Fabuła okazała się niezbyt wymagająca. Szalony naukowiec Neo Cortex ponownie chce wykorzystać magiczne kryształy do przejęcia władzy nad światem. No, ale Crash już raz mu pokrzyżował plany i teraz "ten zły" postanawia podróżować w czasie, w celu odnalezienia kryształów. Tu przychodzi kolej na gracza, który wciela się w rudego lisa Crasha Bandicoota (a w niektórych poziomach również w jego siostrę Coco Bandicoot) i musi ponownie uratować świat przez zagładą.

Nie fabuła tu się liczy, a sama rozgrywka. Gracz w trzeciej części otrzymuje ponad 30 poziomów, które wymagają poświęcenia wielu godzin (choć ja potrzebowałem aż trzech dni, zanim stoczyłem ostateczną walkę z końcowym bossem). Mimo, iż jest to zwykła platformówka to autorzy wprowadzili do gatunku wiele innowacji. Poziomy nie polegają ciągle na przejściu z punktu A do punktu B. Nasz rudy lisek musi też nurkować (moje ulubione poziomy :)), jeździć motorem, latać samolotem czy też pływać motorówką (akurat w tym przypadku sterujemy Coco :P). Poziomy są bardzo zróżnicowane i wymagają sporo wysiłku od gracza. Początkowo wszystko wydaje się bardzo łatwe, gdy na ukończenie poziomu wystarczy przebiec kilka metrów, ale później już tak łatwo nie jest i droga do zwycięstwa jest naszpikowana wieloma pułapkami. Bardzo trudne są poziomy odbywające się w egipskich piramidach. To nadaje tej grze jednak uroku i mimo ciągłego powtarzania tych samych części poziomów gracz nie czuje znudzenia czy zdenerwowania. Wręcz przeciwnie - za każdym razem pojawia się wielki uśmiech.

Sporą zaletą opisywanej produkcji jest jej humor i kolorowe wykonanie, rzekłbym nawet, że bajkowe. Na ekranie non-stop coś się dzieje, cały czas towarzyszy nam świetny humor, który może nie raz przysporzyć sporego bólu brzucha czy spadnięcia z krzesła :D. Bardzo zabawnie wyglądają animacje lisa w chwili "śmierci" (dałem w cudzysłowie, bo to w końcu gra dla dzieci). Za każdym razem, gdy dopadnie nas jakiś przeciwnik lub po prostu wpadniemy w pułapkę to widzimy zupełnie inną animację. Np. po spotkaniu się z wielką żabą, ta kładzie się na lisie, całuje go i zmienia się w księcia, a sam Crash w ropuchę :D.

Nie jest tak, że gracz jest zupełnie bezbronny wobec przeciwników (których jest zresztą bardzo dużo), bo może ich pokonać swoim słynnym kręceniem się lub skokiem na przeciwnika. Bardzo spodobało mi się również to, że Crash co jakiś czas nabywa nowe umiejętności. Po pewny, czasie potrafi się tak zakręcić, że utrzymuje się przez chwilę w powietrzu. Może też podskoczyć i walnąć się ?na klatę? na ziemię.

Bardzo dobrym rozwiązaniem jest też to, że aby ukończyć grę w 100% trzeba każdy poziom przejść kilka razy. Aby zebrać wszystkie diamenty i kryształy musimy np. zniszczyć wszystkie skrzynie (co nie jest takie proste) lub zebrać wszystkie jabłka. Gra jest zatem bardzo długa, ale nie nudzi się, a to najważniejsze. Po jej ukończeniu (choć nie udało mi się jeszcze osiągnąć 100% wyniku) odczułem lekki niedosyt. Jakoś tak chciałoby się więcej tego ganiania po planszach. No, ale nie mogę tego zaliczyć jako wadę, bo autorzy nie mogli przecież przewidzieć, że Crash Bandicoot 3 będzie aż tak dobry ;). Po prostu grać można bez końca.

Grafika jak wspominałem jest bardzo kolorowa. Jest też oczywiście w pełnym 3D. Wszystkie modele wykonane zostały rewelacyjnie. Co prawda nie uniknięto widocznych polygonów, ale to wychodzi tej grze tylko i wyłącznie na plus. Nie wyobrażam sobie grania w to, gdyby modele były mniej "kanciaste". Rzecz jasna animacje (o których już nieco wspomniałem wcześniej) są po prostu świetne, wręcz idealne. Postaci poruszają się płynnie, trudno aż oderwać oczy od ekranu. Tak samo jest z oprawą dźwiękową. Dubbing brzmi naturalnie i miło się go słucha, a efekty specjalne są bardzo różnorodne i dobrze wykonane. Tak więc oprawa audio-wizualna to czyste mistrzostwo.

Teraz coś o wadach muszę powiedzieć, choć prawdę mówiąc nie wiele ich znalazłem. W zasadzie to jedyną rzeczą, do której mogę się przyczepić to bossowie (nie licząc ostatniego), którzy nie wymagają od gracza większego wysiłku. Wystarczy na pamięć nauczyć się ruchów jakie wykonuje boss i omijać jego ataki, które mimo wszystko wszyscy bardzo się od siebie różnią. Natomiast ostatni boss przysporzył mi nieco kłopotów.

Crash Bandicoot 3: Warped to najlepsza platformówka w jaką przyszło mi grać. Jedna z niewielu gier na PSC, którym poświęciłem mnóstwo mojego cennego czasu. Gra jest pełna świetnego humoru, wymaga wielkiej zręczności i jest grą bardzo długą, a najważniejsze jest to, że się nie nudzi. Można w to grać i grać, bez końca. Takich gier nie powstało wiele i z pewnością jeszcze długo drugiej takiej nie zobaczymy, dlatego też polecam ją wszystkim młodszym graczom (tym starszym też :P). Jest to genialna gra, którą każdy może się zająć na bardzo długo.

Ocena: 10/10

 

Plusy: Minusy:

+ grafika
+ oprawa audio
+ humor
+ grywalność
+ dużo poziomów

- łatwi bossowie

lukasz050792



[ WSTECZ | SPIS TREŚCI | GÓRA | DALEJ ]